Santocko pojechało z Pucharem!
Kłodawa 8 listopada 2008, Ministranci Kłodawa — Ministranci Santocko 6:9 (6:6,2:3)
W Kłodawie cudów nie było… W wyniku fatalnej aury, na turniej przyjechały tylko dwie z czterech zaplanowanych drużyn. Zabrakło ministrantów z Łośna i Chwalęcic. Niestety także i większość ministrantów z Kłodawy przestraszyła się pogody. Kłodawa wystawiła więc tylko czterech graczy. Osłabiona drużyna ministrantów z Kłodawy przegrała po dogrywce z ministrantami z Santocka aż 6 : 9. Cały mecz był praktycznie pod dyktando gości, grając w czwórkę Kłodawianom udało się, po fatalnych błędach drużyny gości i dzięki wspaniałym paradom bramkarza Jacka Arosimczyka jedynie ze stanu 3:6 doprowadzić do remisu 6:6. Ale w tym momencie na cuda nie można było już liczyć… Zmęczeni ministranci gospodarzy w doliczonym już czasie gry, grając ultradefensywnie i licząc chyba na karne, szybko stracili trzy bramki. Santocko w ten sposób dopięło formalności i do końca dogrywki kontrolowało już bieg wydarzeń na boisku. Mimo fatalnej pogody, wszyscy dobrze się bawili — grill odbył się u księdza proboszcza w garażu :) A Kłodawa zapowiada już wielki rewanż …. Tylko aby w pełnym składzie…
Ministranci Kłodawa:
- Jacek Arosimczyk
- Marcin Arosimczyk
- Marcel Młynarczyk
- kleryk Paweł Antczak
Ministranci Santocko:
- w drużynie grało 5. zawodników